Beagle, Labrador, psy rasowe "Tutek" i wystawy ... » Hodowla domowa ZKwP FCI
Poniedziałek, 22 Luty 2016, 12:54
Uświadomiony właściciel psa rasowego (czyt. z rodowodem ZKwP, zarejestrowany w ZKwP, tamże wystawiany), biorąc gagatka do domu ma plan... marzenia, zamiary, cknienia za wielkością... Dla pańci/pańcia pies to, to samo co dla mamy/mamcia dziecko... Najpiękniejsze, najmądrzejsze, najwspanialsze i biada każdemu, kto cokolwiek znajdzie negatywnego w naszej gwieździe! Mamy plan! Wystawiać! No bo nam się najpiękniejsze trafiło szczenię. Cóż, że w miocie dwanaście takich było, a miotów w roku, w rasie pewnie z 50.... ale to nasz, NASZ! Znaczy najpiękniejszy (no bo nasz). Zgłaszamy, jedziemy, napuszeni, napstroszeni... To nasze dziecko, z reguły zrobi dla nas wszystko, nawet bałwana z siebie na ringu. Dla nas! Jednak nasze dziecko , brzydko pisząc, ma w zadku, czy jest w domu, w ogrodzie, w parku, na hali, w lesie... nie rozważa, dlaczego ktoś maca mu jajka, zagląda w przełyk, marudzi, dąsa się i z niechęcią spogląda na jego zad... daje z siebie wszystko, bo jest z nami i dla nas, naszej aprobaty może nawet walnąć się kołami do góry i pokazać przestrzenie między opuszkami łapinek – generalnie psina ma to gdzieś i jest szczęśliwa, bo jest z nami i wszystko robi dla nas... A my, tę bezwarunkową miłość i oddanie wystawiamy jak przekupki na targowisku próżności, ostrząc kły na konkurentów, zżymając się na inne – równie piękne psy, wylewając całe wiadra pomyj na równie zakochanych w swoich pupilach właścicieli... Zakochanych?!... Pewnie zakochanych ale jakoś tak niezdrowo, niefortunnie udowadniających, że są lepsze i lepsiejsze, sortowane, bardziej godne i mniej godne... Warczymy na siebie, kąsamy, obrzucamy fekaliami uczucia innych, równie zakręconych właścicieli psów... a one? One chciałyby tylko położyć głowę na naszych kolanach, mieć pełną michę i radosny spacer z nami... Wątpię, by jakiś pies wymyślił wybory miss/mistera dla pobratymców... Nasze skarby mają zdrowsze priorytety... na szczęście! Pies, jaki jest, każdy widzi! Mam nadzieję, że doczekam czasów przeglądów hodowlanych: nadaje się lub nie. Wybory miss to zawsze: widzimisię, układy, kasa, znajomości, sponsorzy, ludzkie słabości, małostkowość, mściwość... no ale o gustach się nie dyskutuje.
TutkoKaśka

Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Copyright (c) Hodowla "z Łódzkich Pól" FCI  Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć i innych materiałów znajdujących się na stronie bez zgody autora jest zabronione !
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem